Fiat 500C

IMG_0370

Był w motoryzacji czas, kiedy czerpanie całymi garściami z przeszłości i wpisywanie tego w najnowsze projekty stało się sposobem na bycie zauważonym. Dzisiaj trendy stylistyczne są zupełnie inne a na rynku został tylko jeden samochód, który tak dosłownie cytuje sześćdziesięcioletnie dziedzictwo firmy z Turynu. To Fiat 500.  

Bałem się tego dnia i tego, co będzie przez kolejny tydzień. Prawie 190cm wzrostu, ponad 100kg wagi i wygląd pasujący do wieśniaka z teksańskiego zadupia w pordzewiałym Chevrolecie Silverado. I ja mam wsiąść do auta, które wygląda jak przesłodzona landrynka? I mam nim jeździć przez całe 7 dni? Po mieście? Boże… Na szczęście szybko mi przeszło. Design Fiata 500 można chłonąć godzinami. Zadziwia perfekcja, z jaką styliści dopracowali każdy detal tego cukierkowego nadwozia. Nawet reflektory wyglądają jak kobiece oczy i mają… rzęsy. Mimo nowoczesnej bryły w zasadzie z każdej strony widać ducha starej 500-tki. Kombinacje kolorystyczne karoserii to już zupełnie inna historia, ale wiecie, że facet zna tylko trzy kolory…

IMG_0365

Wewnątrz… może wcale nie jest aż tak ciasno, może fotele wcale nie są małe i twarde. Może po prostu to ja jestem za duży. Tak czy inaczej sięganie do zagłówków tylnej kanapy bez ruszania się z fotela kierowcy to ciekawe doświadczenie. Tutaj rzeczywiście wszystko jest pod ręką. Plastiki deski rozdzielczej są twarde jak w Pandzie (w sumie 500 to Panda, tylko dużo ładniejsza), ale ich kolory, solidne spasowanie i chromowane drobiazgi sprawiają, że wiele można wybaczyć. Nie razi w tym wszystkim nawet niekoniecznie pasujący do całości ekran dotykowy. No i jest bogato. Skórzana tapicerka, automatyczna klimatyzacja, nawigacja. Słowem wszystko co powinno znaleźć się w damskiej torebce. Umówmy się, Fiat 500 to przede wszystkim auto miejskie, więc o bagażniku wspomnę tylko, że jest. Tylna kanapa? Też jest. I tu zakończmy zakładając, że to auto dla dwojga. Niektórzy twierdzą, że na tylne miejsca wsiada się całkiem wygodnie. Wierzę im na słowo.

IMG_0374

Fiat odpuścił montowanie pod maską diesla. Teraz w ofercie są dwa silniki benzynowe. Mocniejszy nie ma nawet litra pojemności. Ma za to doładowanie, tylko dwa cylindry i 105 koni mechanicznych! W moim egzemplarzu pracował słabszy silnik. Niby to tylko 1,2 litra pojemności i niecałe 70 koni, ale jest zaskakująco żwawy i lubi, gdy kręci się go pod czerwone pole. Efekt? Nigdy nie zostałem w tyle po starcie spod świateł, ale spalanie dochodziło do 9 litrów na setkę. Pięćsetka to auto wybitnie miejskie, ale autostradowe 140km/h nie robią na nim większego wrażenia. Silnik jest zaskakująco cichy bo… wszystko zagłusza szum powietrza próbującego zerwać znad głowy szmaciany dach. Ale to nie jest auto do wyścigów.

IMG_0378

Mówienie, że SUV-y to auta dla płci pięknej jest trochę stereotypowe i mocno naciągane. A Fiat 500? Tutaj nie ma wątpliwości, że to auto dla kobiety. Kobiety z klasą, z fantazją, wiatrem we włosach i… grubym portfelem. Pięćsetka nie jest tania, ale ma do tego pełne prawo. Jak się człowiek postara, w konfiguratorze może dobić do 80 tysięcy zł. Próżno szukać na rynku drugiego takiego auta. To taka trochę… większa i cholernie gustowna damska torebka. I na deser słów kilka o tym, co nad głową. Tkaninowy dach za pomocą przycisku można uchylić do wysokości tylnych słupków lub zsunąć do końca. Wtedy we wstecznym lusterku nic nie widać, ale kogo to obchodzi. Niestety nie udało mi się liznąć lata i pojeździć bez dachu nad głową. Dzień po odebraniu auta matka natura kolejny raz postanowiła pokazać jaką potrafi być suką i spontanicznie zeszła 10 kresek poniżej zera…

IMG_0369

Minął tydzień a Fiat 500 mnie zauroczył. Nie żebym zaraz zaczął golić nogi czy powiększał usta. Nic z tych rzeczy. Po kilku dniach wnętrze nagle przestało być klaustrofobicznie ciasne a fotele stały się przyjemnie miękkie. Fiat 500 C wygląda jak cukierek a ja wysiadający z niego przypominam wylewające się nadzienie i… chcę jeszcze. To fenomenalny i uroczy samochodzik, może nie w tej typowo damskiej wersji, ale jednak. Molto bene!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s