Przygody Janusza z Olkusza cz. 1 – Szwagier to się zna!

Zrzut ekranu 2018-04-22 o 00.24.39

Piątkowy wieczór. Pół Polski bawi się i pije. To najlepszy moment, żeby odreagować po tygodniu spędzonym w pracy i zdążyć wytrzeźwieć do poniedziałkowego poranka. Sałatka jarzynowa, bigosik, kiełbaska i wódeczka podawana w temperaturze pokojowej. To jest życie! 

Chluśniem bo uśniem! – wybełkotał szwagier i chwiejnym, ale zdecydowanym ruchem błyskawicznie rozlał następną kolejkę. Janusz uniósł kieliszek i zadowolony wychylił go do dna. Dzisiaj nie prowadził więc mógł wypić więcej niż zwykle. Od tygodnia nie ma samochodu. Zawsze uważał swojego Poloneza za solidne, bezpieczne i przede wszystkim sprawne auto, ale policjant z drogówki podczas kontroli nie podzielił jego optymizmu. Szambo wybiło i tutaj nie pomoże nawet kuzyn Grażyny robiący wały na stacji kontroli pojazdów. Trzeba szukać nowego auta a Poldka oddać na żyletki. – Bierz Passata, mówię Ci! – wymamrotał szwagier wydłubując od niechcenia ostatnie włókna kapusty z miski, w której jeszcze przed chwilą leżał parujący bigos. Janusz od zawsze marzył o Passacie, ale nigdy nie miał odwagi podjąć męskiej decyzji. W tej chwili zalała go jednak przyjemna fala gorąca i naszła myśl: teraz albo nigdy. A co z PDF-em? – resztki rozsądku przebiły się przez januszową wizję posiadania niemieckiej limuzyny. – To jest DPF, tato! – włączył się do dyskusji mały Seba, który o motoryzacji wiedział sporo, ale ojca nigdy nie udało mu się przegadać. W końcu Janusz od zawsze „siedział w motoryzacji”, potrafił przejeździć zimę stulecia na letnich Stomilach i większość rzeczy przy samochodzie robił sam. Ogólnie rzecz biorąc, uszkodzone części „regenerował” w garażu pod blokiem, uważając, że każdy mechanik chce go wydymać a on lubi wiedzieć czym jeździ. Tylko raz zrobiło mu się ciepło. Wracał lekko wcięty od kolegów, kiedy strzelił mu samodzielnie pospawany drążek kierowniczy. Dzisiaj rozpatruje to w kategoriach ciekawostki, którą może wykorzystać jako argument ostateczny podczas biesiadnych pojedynków na to, kto ma większe jaja. W tej chwili poczuł jednak wiatr w żaglach i postanowił pociągnąć za język umęczonego wysokim woltażem szwagra, zanim ten wyląduje z twarzą w talerzu. – No dobra. A gdzie tego Passata szukać? – Szkoda zachodu na jeżdżenie po Polsce bo to sami naciągacze są. Szwagier zmarszczył brwi i zebrał się w sobie. – Nie masz daleko do Radomia, tam mają duży wybór i ładne samochody. No i przebieg, wiesz, powyżej dwóch stów na blacie to już raczej złom a oni tam mają ładne sztuki, jeszcze na niemieckich blachach więc masz gwarancję, że od prawdziwego Niemca co to latał Messerschmittem nad Warszawą. – A jaki brać silnik? – Tylko diesel, wiesz, turbina, duża moc, taniej wyjdzie jak do ropy trochę opału wlejesz. No i wiesz, zimy nie ma się co bać. Dolejesz trochę denaturatu i pali od strzała. A ten cały PDF to od razu wytniesz bo to ekologia co tylko silnik zamula. – DPF! – Sebastianek wyraźnie poirytowany kolejny raz chciał włączyć się do dyskusji, ale ojciec z wujkiem znowu potraktowali go jak złudzenie optyczne. – Sebuś, weź ten swój nowoczesny telefon i zobacz na Allegrze co tam w Passatach mają. Szwagier machnął ręką na młodego żeby ten podszedł, bo sam już nie był w stanie utrzymać pionu. – O masz! Pierwsze ogłoszenie z brzegu! Zobacz jaka tłusta wersja! Wnętrze w świni, grzane stołki, szyby w prądzie, 2004 rok i nalot tylko 130 tysięcy. Zobacz jak się błyszczy. Jak psie jajca po deszczu! – Gdzie? – Zapytał Janusz, któremu oczy już od dłuższego czasu świeciły jak kontrolki „check engine”. – Radom! Dobra, Janusz, jutro jedziemy! Sobota pracująca więc będzie wybór duży. Ktoś musi Cię pilnować, żebyś jakiejś miny nie kupił bo wstyd będzie! – No to postanowione! Grażyna, rób kanapki i lej herbatę do termosa!

Ciąg dalszy nastąpi…

Chcesz więcej? Klikaj śmiało! Tu znajdziesz inne Przygody Janusza z Olkusza

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s