Jeep Grand Cherokee SRT

Dwa metry wysokości, zamontowany pod maską piec hutniczy, koła o szerokości miejskiego samochodu, zbiornik paliwa bez dna i 2,5 tony żywej wagi. W dzisiejszych czasach taki samochód nie ma prawa istnieć. A jednak istnieje. I jeździ. I to jak! 

Lexus LC 500h

Kiedy młodzież na „cześć” zaczęła odpowiadać mi „dzień dobry”, poczułem, że jestem już stary i niedługo umrę. Tak. Starzeję się. Jeszcze kilka lat temu na hasło „hybryda” reagowałem odruchem wymiotnym. Dzisiaj, kiedy na czubku mojej głowy trwa walka łysienia z siwizną, technologia hybrydowa w niepokojący sposób zaczyna mnie do siebie przekonywać, ale… nie w tym…

Hyundai Ioniq Plug-in Hybrid

Hybryda… Przyznaję, dzisiaj nie jest już tak źle jak jeszcze kilka lat temu, gdy na samo hasło „hybr­ydowy” zbierało mi się na wymioty. Starzeję się. O miłości do elektryczno-spalinowej technologii na razie nie może być mowy, ale hybrydy coraz bardziej mnie do siebie przekonują. Ta wyjątkowo.

Nissan Micra

Nigdy nie lubiłem Micry. Najpierw wyglądała jak pudełko japońskich zapałek, potem styliści napatrzyli się na kostkę mydła i zrobili z tego samochód. Później było jeszcze gorzej. Poprzedni maluch Nissana wyglądał jak osioł ze Shreka. Do tego jeździło się tym wszystkim delikatnie mówiąc… przeciętnie. A najnowszy model? 

Mitsubishi L200

W Stanach Zjednoczonych pikap, to – podobnie jak baseball, hotdog i 4 lipca – świętość. U nas nie gra się w baseball, 4 lipca to dzień jak każdy inny a hotdogi to przymusowy zapychacz w trasie, żeby żołądek z głodu nie zeżarł wątroby. Rynek pikapów też nie imponuje… 

Lexus RC F

Ćwierć wieku temu turbo oddychało pod maskami najszybszych i najbardziej niesamowitych samochodów a posiadanie turbodoładowanego auta było mokrym snem każdego motoryzacyjnego zboczeńca. Dzisiaj, żeby mieć pod maską turbo, nie trzeba śnić. Wystarczy wizyta w pierwszym lepszym salonie.